| 
Taką wodą być... Podpisuję się pod tym obiema łapkami.
Link: http://www.youtube.com/watch?v=cWwg-YSqF_U
| | 2010-11-07 22:11:50 skomentuj (0)
|
ot, taki test... ...dla wszystkich odwiedzających :)
Czy jest wśród Was osoba zainteresowana czytaniem kolejnych rozdziałów mojego życia?
Jeszcze nigdy nie odczuwałem większej potrzeby podzielenia się fragmentami swojego życia jak ostatnio... Na dzień dzisiejszy moje życie jest zbitkiem mnóstwa sytuacji wymagających komentarza. Stąd moja tęsknota za tym miejscem, blogiem stanowiącym NADAL część mnie, mimo pajęczyn oplatających wejście na stronę i braku jak dawniej anonimowych duszyczek cierpliwie to wszystko czytających.
A więc drogi czytelniku / czytelniczko - przystąp do testu :)
| | 2008-03-29 01:13:38 skomentuj (3)
|
trzy woodstockowe dni Zamiast tradycyjnej notki tym razem wpisuję tu notatki robione w znanym już z wyprawy w Bieszczady pamiętniku. Jest to relacja z trzech ostatnich dni podczas których bawiłem się z O. na woodstocku.
piątek godzina 08:43 Ja:
Poznań Główny. O. goniła osa, a ja tradycyjnie spóźniony z wywalonym jęzorem wpadłem na dworzec.
JEDZIEMY NA WOODSTOCK! piątek godzina 09:23 O:
Ruszyliśmy :) Sekret Mnicha został właśnie ujawniony. Ma cytrynowy smak i jest produkowany w kartonikach. JAK SIĘ CIESZĘ!!!
Poznane osoby: 2
Imiona: Adam i Milena piątek godzina 09:57 Ja:
Pierwsze autografy :)
Motyw przewodni: odkrywamy Sekret Mnicha w kartoniku 1l. z banderolą "do 15% Wł."
Stacja: WRONKI
Autografy:
Milady - "Uśmiech to jest dobry czas, zły duch mieszka tak daleko stąd"
Maciejewski: i co by tu powiedzieć "świetni ludzie, świetne wino, świetny klimat"
"Lepsza z rana fifa trawy niż dwie kawy" - Szela from Inowrocław
Mamy pusty umysł - Snajper i Szwagier
Wszystko było, jest i będzie. Oby było, bo co nam pozostanie jeśli wszystko oddamy? NIC
Zoha & Szwagier i Szela piątek godzina 12:07 O:
:O :O :O :O Adaśko rozdaje snaki serowe w pociągu :O :O Ja jestem równie nawalona, ale cichutka... Kontakty zapisane, coś tam coś tam mamy bombę. Nie wiem jak rozbijemy namiot. piątek godzina 12:29 Ja:
Nawalony Punk wywróżył mi karierę poety. Pożyczony długopis na stacji Kostrzyn. Autografy:
"Możesz być mały jak pragnienia, które Tobą rządzą lub wielki jak marzenia, które chcesz aby się spełniły". Gosia piątek godzina 19:00 Ja:
Namiot rozbiliśmy dokładnie przy Wiosce Krishny. Tam też chcemy nocować zabierając śpiwory. Zapas plastrów (niefortunny wypadek przy sięganiu po piwo pozbawił mnie opuszka palca).
Pokojowy jest Patrol, ludzie dookoła i Jurek krzyczący ze sceny "Jestem z Was dumny".
Ja też jestem z nas dumny :) piątek godzina 19:54 Ja:
W wiosce Krishny punkowy koncert. Siedzimy przed namiotem – a że wszędzie unosi się klimatyczny, woodstockowy kurz, właśnie wracamy z Wioski kranów. O. przestała boleć głowa (2x nurofen, 1x Ibuprom max). Zapowiedziała, że będzie balować do rana. W tej chwili (20:01) wyruszamy po maski przeciwkurzowe. piątek godzina 19:54 O:
I mam brudne stopy!!! :) piątek godzina 20:06 Ja:
Oddajemy długopis :( piątek godzina 22:06 O:
Siedzimy przed namiotem. Właśnie wróciliśmy z Wioski Piwnej. Po drodze podpisaliśmy petycję o Rospudzie i przeciw Giertychowi. Adaśko leży i się kula :D SOBOTA RANO Ja:
Nie wiem jak to się stało, że jestem w namiocie, ale właśnie tu przed chwilą się obudziłem. Pogoda? Pada. Pada. Pada. SOOTA CHWILĘ PÓŹNIEJ Ja:
Jak to fajnie mieć szczelny namiot :) sobota godzina 11:34 O:
Adaśko śpi :) Jest "zmęczony" po porannym winie. Odktył prawdziwy Sekret Mnicha... i napadało nam do namiotu :( sobota godzina 23:09 O:
Dla sąsiadów z Woodstock Piotrek 2006r.
Dla O. i Adama Darek vel Młot
To właśnie nasi wspaniali sąsiedzi :) Woodstock jest zajefajny i pozytywnie zakręcony. niedziela godzina 08:25 Ja:
Już po porannym myciu ząbków i buziaków. Pomału pora się zbierać - będzie naprawdę co wspominać. O. kupiła sobie dzwoneczki na nogę :)
Z zegarkiem
Pędzący przed siebie
Z bagażem wspomnień
Uśmiechnięci
Gnamy ku obowiązkom
Odmienieni
Szczęśliwi
Prawdziwi |
| | 2006-07-30 21:43:39 skomentuj (1)
|
wypada coś napisać... ... bo zaniedbałem to miejsce potwornie. Mimo wakacji nie potrafię znaleźć chwili wolnego czasu. Chciałbym móc spokojnie usiąść z kubkiem kawy, i napisać notkę jak dawniej - bez pośpiechu i stresu... Praca jednak nie pozwala mi nawet na chwilę wytchnienia.
Jedyne moje plany na wakacje wiążą się z wyjazdem na tegoroczny Przystanek Woodstock - nie w głowie mi jednak odpoczynek, chcę odreagować ostatnie pół roku najgłośniej jak się da...
Muzyka, przyjaciele i niepowtarzalny klimat przystanku - tego potrzebuję, żeby nabrać sił na kolejne dni pełne obowiązków i kolejne nieprzespane noce... Już nie mogę się doczekać! | | 2005-07-31 19:49:30 skomentuj (5)
| | |